|
marzenia sennego dotyku, nierealnego nie wyśnionego.. . delikatnego niczym, otulająca kwiaty mgła... całująca róże kroplami rosy... ach móc zostać w tym śnie ... gdzieś głęboko na dnie... tulić mgłę, całować kwiaty..
czwartek, 16 lutego 2012
Czasem zapadam się w sobie, czekając końca, przekwitłych róż.. Lecz zapachem ich upijam się.. cóż.., Niemym krzykiem czasem wołam, w bezsłowiu znaku ukrytego w domysłach kursywie... proszę niech znów szczęście nas nie minie...
wtorek, 14 lutego 2012
Dreszczem tęsknoty, swe ciało przyowdziewam w cieple, twego westchnienia.. mocno tulę każde wspomnienie, pod ciepłym płaszczem, naszych ramion.. krzyczę każdym mrugnięciem oka .. niczym prośbą, w modlitwie do Boga, bądź...
poniedziałek, 13 lutego 2012
Tęsknotą zmysłów znów zapijam swe pragnienia, spierzchłych zimą ust westchnienia.. Mroźny puch dziś jedynie moim okryciem.. ciszą w bólu, zimnie i łez wylanych o świcie.. Ust twych smak poczuć, westchnienia oddech czuć.. w ciszy i uniesieniu tylko z tobą w każdym porannym westchnieniu
niedziela, 12 lutego 2012
śladem twych stóp podążam, wzdłuż szlaku serca, wspinaczką pod górę, czarnym szlakiem, z nadzieją wschodzącego słońca, i z tęczą jego zachodu, nie bacząc na zawieruchy, ostrożnie stawiam kroki bu wspiąć się, na szczyt, ku tobie....
sobota, 11 lutego 2012
Opadam w nicość niesiony i rwany wiatrami bezszelestnych oddechów.. spadam niechcący, zagubiony, na policzku w kropli, twej łzy.. .. Tylko cisza wiatr i mroźna ciemność układa z puchu kołdrę do snu.. by snem obrazu ciebie znów zbudić się z nadieją romansować po niebie...
piątek, 03 lutego 2012
czwartek, 26 stycznia 2012
Ciszą pośród śnieżnych płatków tańczę z tobą romansując w wietrze... W bieli naszych pragnień śnieżna kołdra zmysłów.. otula ciepłem twych ramion
środa, 25 stycznia 2012
umieram w każdym słowie wyimaginowany twych obaw, rozpadam się każdą ukrytą uszczypliwością, by przesypywać się piaskiem w klepsydrze domysłów, romansując z ciszą.. przemilczam nachalności domysłów..... umieram w bezsilnym potoku słów... z skradanych chwil codzienności...
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Zabijam niebyłość w zakątku wyobraźni. W niemym krzyku, w tetrze wyobraźni.. Zabijam westchnienie w sennym bezdechu. W nierealnym śnie utkanym z bezkresu... Zbijam niemocą marzenia... przyszłość i westchnienia..
niedziela, 22 stycznia 2012
Zmieniam myśli w chwili.. muzyki i obrazów.. przypisując im kształty niezrozumianych rytmów wystukiwanych palcami.. jakieś obrazki znaczki przelatujące między palcami niczym myśli gnające z wiatrami. tu dotkną tam pobiegną tu zerkną i znów przybiegną, czasem z łoskotem obijając burzę czasem łagodnie promieniem oświetlają różę..ale gdzie w tym jakikolwiek ład gdzie w tych znakach jakiś obrazu ślad, cóż toż to jedynie pijanych znaków pląsanie z wiatrem myśli romansowanie...
piątek, 20 stycznia 2012
Zaplatam wianki w głowie mych marzeń.. tkając z stokrotek sen pełen wrażeń.. Ciszą czasem w rosie łzą opadam, proszę ratuj dziś spadam..
czwartek, 19 stycznia 2012
dorzucę kilka słów. Jeszcze jedna do towarzystwa wzajemnej adoracji. :) Mamuśka , strażniczko bloga? Czy mogę prosić o głos? ;)
Chciałam pogratulować "szczęściarze". Pogratulować odwagi. Wreszcie się ujawniłaś. I nie skrzywdź naszego poety. Ma tu wiele wielbicielek.
Cisza..
szept...
lekkie drżenie..
sen i marzenie..
Pocałunek..
dotyk..
niewinne skojarzenie..
bliskość i drżenie...
środa, 18 stycznia 2012
czasami bolę ciebie swą bezduszną ciszą, czasem bolisz mnie bólem odbierającym życie.. to wszytko jesteśmy my w uwielbieniu żyjący skrycie...
wtorek, 17 stycznia 2012
Brzmisz nutą niecierpliwości w trzy-czwartej, na pięciolinii dłoni, pałzą bezdechu, zapisujesz ciszę, Drżącym podmuchem porywasz ósemki, w takcie serca, na dwa. By bemolem spłynąć, zmysłami upić za dnia.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Przysiadam w bezruchu wtopiony w szarość nocy z myślami unosząc się wraz z mgłą nad lustrem uczuć w którym zatopił się nasz świat.. W bezdechu porannej mgły wraz z łzą rosy spływam w ciszy. by chwilą twego spotkania rozpromienić się kolorami tęczy
niedziela, 15 stycznia 2012
Gdyby mi wolno było, spijać o poranku, rosę z twych stóp, w łzach skąpane tęsknotą.. Gdyby czas, pozwolił nakarmić zmysły, twą istotą.. Gdybym mógł, promieniem słońca, spłynąć w pogodny dzień, proszę czasie, świat zmień...
środa, 11 stycznia 2012
Zrywam szeptem pragnień zasłonę tkaną z ciszy ciebie... Niecierpliwym pocałunkiem spijam pragnienia z twych ust.. by opaść w zachwycie... w śladach niecierpliwych rąk.. smakując twoją pulsującą kobiecość, rozpływam się w zniecierpliwionych zmysłach ....w lubieżnym uścisku naszych ciał.. pragnę cię... to czuję to słyszę ...
wtorek, 10 stycznia 2012
Zniewolony widokiem... widokiem ciebie , zniewolony oczu blaskiem ....szybując po niebie, zniewolony widokiem... oczu twych , zniewolony w zmysłach twych.... zniewolony pragnieniami, gdzie szybuję z westchnieniami ... zniewolony bogini ciałem, znów w marzeniu Ciebie odleciałem.....
poniedziałek, 09 stycznia 2012
Szeptem wiatru i krzykiem burzy, w deszczu i słońcu.. dreszczem rozmawiasz ze mną w każdej chwili zmysłów, rozmowa czasaem w ciszy bez słów.. chcę w wiosennym słońcu z dotykiem twym romansować znów , gdzieś między kwiatem łąki pośród wzgórz..
niedziela, 08 stycznia 2012
Rozświetla uśmiechem moje zadumanie,, jest najsłodszym kochaniem... Radość jej oczu i dorastania, czasem niezręczne pytania.. Cichutko znów ją kołyszę słowem do snu, jest radością mą jedyna znów.. z narodzin wyczekiwania, z westchnień wyrzeczeń ,i w modlitwie błagania.. jest ona, wyjątkowa moja księżniczka, teraz tak często nie znajoma.. jedyna i wyśniona.
czwartek, 05 stycznia 2012
Modlitwy czasem nieśmiało zanoszę do Twych stóp, oczekując tylko łaski Twego miłosierdzia, w sercu niosąc miłość, składam gdzieś w zakamarku ołtarzy, prośbę o wybaczenie... Umierając każdego dnia, raniony sztyletem słów... ,proszę obdarz ludzi , nas, czystą miłością znów...
środa, 04 stycznia 2012
Zamykam oczy o wschodzie słońca pragnąc, z wszystkimi zmysłami.., pobudzić wspomnienia, zapachy i.. drżenia, naszych ciał wiatrem zmysłów rozkołysanych.. ech... znów dzień, tych w pragnieniu nie wyspanych,,,
wtorek, 03 stycznia 2012
Układam do snów moje pragnienia niespokojnym szeptem zmysłów.. Snem w kwiecie twej kobiecości spijając nektar twych pragnień,.. Zmysły tuląc wspomnieniem , karmią się pragnieniami twego dotyku, by w rozświetlonej twarzy i blasku twego spojrzenia, ukołysać nas snem naszego spełnienia.. ciszą, zapachem, dotykiem, dla nas tylko znanym naszych ciał językiem... zasypiam kołysząc się w twoim westchnieniu , w burzy tęsknot i pragnieniu
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Podobno w ciszy wiatru bawię się, opadając płatkiem śniegu i romansując z wiatrem, w twych domysłach.. Podobno milczeniem wymierzam karę twym zmysłom... podobno ... . W ciszy upadam z bólem pragnienia, na szklanym policzku twej nieobecności.. spływam łżą pragnień gdzieś po szybie dzielącej odległości.. Zaklinając wiatr barwą ciszy w bezsłowiu pustych kart... |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Podgladam
Zaglądałbym...
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||